Artega GT

2007-05-14 Artega GT
Artega GT Artega GT Artega GT Artega GT Artega GT Artega GT Artega GT Artega GT Artega GT Artega GT

Niezbyt często jesteśmy świadkami narodzin nowej marki samochodu. Tym razem jednak, firma paragon AG, no co dzień zajmująca się technologiami elektronicznymi i samochodowymi postanowiła pokazać, że tak naprawdę stać ją na więcej. Z pomocą kapitału paragon AG założono firmę Artega Automobil.

Pierwszy model tej firmy to już mocne uderzenie w motoryzacyjny rynek.

Artega GT została zaprezentowana na targach w  Genewie i od razu zebrała bardzo wiele pochlebnych opinii. Agresywny design autorstwa Henrika Fiskera (niegdyś główny stylista Astona Martina – podobieństwa w kształcie przednich lamp Artegi do niektórych modeli Astona są dość znaczne), potężna maska i wlot powietrza, szyba pochylona pod niewielkim kątem – zdawałoby się regularna i sprawdzona recepta na sportowy wygląd tu wygląda wciąż świeżo.

Samo auto to klasyka i uosobienie idei samochodu sportowego; 2- drzwiowe coupe, silnik z tyłu, RWD, 6 – biegowa skrzynia i 300 koni mechanicznych mocy. Do tego aluminiowa rama, niewiele ponad tonę wagi i niecałe 4 metry długości. 

Stosunek wago do mocy jest bardzo dobry, głównie dzięki lekkim materiałom użytym przy produkcji Artegi GT i szerokiemu zastosowaniu włókna węglowego i materiałów kompozytowych. 3.6 – litrowy V6 (pochodzący od VW) zamocowany za siedzeniami, dysponujący sporą mocą i momentem obrotowym [350 Nm przy 2400 RPM] pozwoli rozpędzić to auto do setki w mniej niż 5 sekund. Prędkościomierz przestanie piąć się w górę dopiero po osiągnięciu 270 km/h.

To imponujące dane, niemniej jednak w zestawieniu z czołówką samochodów sportowych sprzedawanych na świecie, Artega GT nie znajduje się na pierwszym miejscu.

W tym momencie nasuwa się pytanie, czy takie auto znajdzie odbiorców? Czy znajdzie dla siebie pośród asortymentu rynkowego jakieś miejsce i podbije serca klientów?

Wydaje się, że odpowiedź na to pytanie może być twierdząca, Artega bowiem mierzy w klientów, dla których liczy się indywidualność.

Jak wiadomo bowiem, indywidualność zawsze byłą w cenie, a posiadanie czegoś z „limitowanej serii” bawi wszystkich mężczyzn i wiele pań. Zatem produkcja na poziomie 500 sztuk rocznie pozwoli na pewno nazywać Artegę GT egzotykiem na ulicach.

W oświadczeniu firmy Artega można przeczytać, iż nie usiłuje ona stwarzać konkurencji w świecie samochodów sportowych dla wytwórców o wiele bardziej uznanych, jej celem jest bowiem urozmaicenie tego środowiska. Nie wiadomo ile w tym szczerości, niemniej jednak firma ma swój jasno założony cel i wydaje się być zdeterminowana żeby go zrealizować.

Jak ten egzotyk będzie spisywał się na ulicach i czy faktycznie będzie prawdziwym egzotykiem – okaże się już wkrótce.

Bartłomiej Myć


+ Dodaj Komentarz Komentarze

barte.k:
kurcze, ładna jest :D bardzo mi sie widzi takie auto, jeszcze tylko zeby kosztowało w miare :D
Cyberchild:
To kiedy można się umówić na jazdę próbną? ;)
barte.k:
jutro zadzwonie i spytam. dam znać ASAP :D

Aktualności motoryzacyjne

Tapety motoryzacyjne

Aktualności

Artega GT Artega GT Niezbyt często jesteśmy świadkami narodzin nowej marki samochodu. Tym razem jednak, firma paragon AG, no co dzień zajmująca się technologiami elektronicznymi i samochodowymi postanowiła pokazać,... Więcej »