Bentley Continental Flying Spur
2005-01-24
Salon samochodowy w Detroit przyniósł wiele premier, ale nie tylko wśród producentów amerykańskich. Również firmy europejskie, szczególnie te celujące w górne nisze rynku pokazali wiele nowości. Jedną z nich jest koncepcyjny, ale bardzo bliski seryjnej produkcji model Bentleya.
Jako ze Bentley i Rolls Royce należą teraz do koncernu Volkswagena, najmniejszy model oparto na rozwiązaniach technicznych największego Volkswagena, modelu Phaeton. Choć Flying Spur w żadnym detalu nie przypomina Phaetona, to po proporcjach karoserii widać podobieństwo. Jednak tutaj podobieństwa się kończą. Nadwozie najbardziej przypomina model Continental GT i trzeba przyznać że projektantom udało się stworzyć bardzo elegancką, dużą limuzynę która nie przytłacza swoją sylwetką. Wszystkie detale wykonane są z wielką starannością o formę, ale także funkcjonalność. Do napędu służy widlasta dwunastka z dwoma turbosprężarkami sprzężona z sześciobiegowym automatem. 560 KM i 650 Nm pozwoli na dynamiczną jazdę w każdych warunkach.
Producent nie wyklucza też zastosowania napędu na cztery koła. Wnętrze jest jak zwykle u Bentleya superluksusowe, zaopatrzone w dwa oddzielne układy klimatyzacji na pasażerów z przodu i tyłu auta. Materiały użyte do wykończenia są najlepszej jakości, króluje naturalna skóra od Connolly'ego i drewno orzechowe. Jak na luksusową limuzynę Flying Spur ma całkiem duży bagażnik o pojemności 442 litrów. Przewidywana cena to ok 170 000 Euro, a główni konkurenci to Maserati Quatrroporte i najdroższe wersje klasy S Mercedesa i BMW serii 7.
+ Dodaj Komentarz Komentarze
Brak komentarzy, twój bedzie pierwszy.
Aktualności motoryzacyjne
Bentley Continental Supersports
Najbardziej ekstremalny bentley w historii
Bentley Continental GT zasilany biopaliwem
Bentley Motors - historia niezwykłej marki (część 2)





































