Honda Odyssey 3,5 V6 (model 2005)
2007-06-19
Rynek samochodów rodzinnych, jest obecnie mocno przepełniony. Możemy wybierać z pośród wielu obszernych vanów, takich jak Chrysler Voyager, Renault Espace, lub na przykład Peugeot 807. Jednak prawdziwym rynkiem zbytu dla samochodów w rozmierze XL, są oczywiście Stany Zjednoczone. Nic dziwnego, że wiele modeli jest oferowanych tylko i wyłącznie za oceanem. Niestety amerykański tryb życia oraz wymagania jakościowe, bardzo odbiegają od naszych europejskich wzorców. Przez ten fakt, samochody importowane z USA mają bardzo często kiepskie wnętrze, ociekające wręcz tandetnym plastikiem.
Z takim nastawieniem podchodziłem do testowanej Hondy Odyssey. Spoglądając na samochód z zewnątrz, zauważamy masywny grill, ładne duże światła, oraz dynamicznie narysowane linie maski. Dzięki temu przód tego samochodu, mimo dużych rozmiarów nie wygląda na wyjątkowo ociężałego. Wielkość całego auta doceniamy patrząc na niego z boku. Niestety rozmiarów się nie da oszukać i obszerny van nigdy nie będzie miał pięknej sylwetki. Z tyłu dominują bardzo duże lampy, które i tak nie są w stanie wystarczająco optycznie „odelżyć” tylnej części tego samochodu. Jednak mimo tego wygląd samochodu oceniam wysoko, zdecydowanie może się on podobać (nawet nam, Europejczykom).
Najbardziej bałem się wnętrza, z powodów opisanych powyżej. Jednak to co znalazłem zaspokaja elementarne wyczucie dobrego smaku. Zegary są czytelne i ładnie podświetlone, przyrządy umieszczone na kokpicie są dobrze oznaczone i już przy pierwszym kontakcie z nimi, nie ma problemów ze znalezieniem dowolnej funkcji. Przednie fotele także robią miłe wrażenie, są wygodne i obszerne jak przystało na amerykański samochód.
A wykończenie wnętrza? W testowanym egzemplarzu wnętrze obite było jasną skórzaną tapicerką. Spasowanie stoi na dobrym poziome, a dotykając czegokolwiek nie mamy wrażenia, że przełączniki zrobione są z przetopionej butelki, którą wczoraj wyrzuciliśmy do ekologicznych koszy na śmieci. Oczywiście materiały odbiegają swoim poziomem od luksusowych vanów z jakimi normalnie ta Honda musiała by konkurować w europie, jednak w wypadku amerykańskiego samochodu, mówiąc że jedynie „odbiegają” to wyjątkowa pochwała.
W samochodach tej klasy, najważniejszy jest jednak przedział pasażerski. W tym momencie „amerykańskość” okazuje się być niewątpliwą zaletą. Przede wszystkim Honda Odyssey jest zarejestrowana na 8 osób, a nie na 7 tak jak jest to w większości vanów sprzedawanych na starym kontynencie. Samochód naprawdę może zabrać 8 osób i nie będzie w nim wyjątkowo ciasno. W drugim rzędzie siedzeń miejsca jest mniej więcej tyle co w typowym sedanie klasy wyższej-średniej. O ile właśnie drugi rząd nawet w mniejszych europejskich konstrukcjach zadowala swoją obszernością, o tyle z tyłu zazwyczaj jest już bardzo kiepsko. W Hondzie wręcz przeciwnie. Nawet w ostatnim rzędzie siedzeń, mamy tyle miejsca, ile w przeciętnym europejskim samochodzie klasy kompaktowej. Wyjątkowo dobry wynik. Mimo obszernej kabiny, bagażnik nadal jest pojemny. Gdy nie potrzebujemy tylnej kanapy, w całości składa się ona do bagażnika, tworząc płaską podłogę i dając ogromną przestrzeń ładunkową.
Silnik w testowanym egzemplarzu jest wyjątkowo nie-europejski. 3,5 litra w układzie V6 i z automatyczną skrzynią biegów potrafi pochłonąć dowolnie duże ilości paliwa, a osiągnięcie spalania na poziomie 20 litrów w cyklu miejskim nie wymaga wyjątkowo ciężkiej nogi. Jest to zdecydowanie największy mankament tego samochodu. Diesel niestety nie jest dostępny w ofercie.
O nieprzyjemnych kosztach eksploatacji już wspomnieliśmy, teraz czas na koszty zakupu. Testowany egzemplarz, przez dealera Hondy został wyceniony na około 95tyś zł. Czy to dużo, czy mało? Na pewno za tą cenę otrzymujemy dobrze wyposażony, bardzo obszerny samochód rodzinny, który na dodatek dosyć dobrze się prezentuje.
Za pomoc w realizacji materiału dziękuję dealerowi Honda, firmie AUTOWEST. http://autowest.honda.pl/
Paweł Chojnacki
+ Dodaj Komentarz Komentarze
Aktualności motoryzacyjne
Tylko dla twardzieli
Honda City - od zera do bohatera
Nowa Honda City za 52 900 zł
Honda S2000 Ultimate Edition
Honda S2000 - pożeganie legendy
W tym roku Honda Insight pojawi się w Polsce
Honda Civic edycja 2009
Honda znaczy bezpieczeństwo
Honda Insight (pierwsze zdjęcia)
Honda Accord błyszczy w testach Euro NCAP
Nowa Honda Jazz idzie jak woda
Akcja naprawcza modelu Honda Jazz
Nowa Honda City już nie z Turcji
Honda Jazz - praktyka (wnętrza) czyni mistrza































