Jaguar C-XF
2007-01-31
Nie ma klamek, nie wygląda na Jaguara. Przypomina nawet – to moje subiektywne wrażenie – Forda Coguara lub Peugeota 406 Coupe, tył ma trochę jak Mondeo a i tak rwie się ku niemu dusza moja.
C-XF to najnowsze dziecko Jaguara. Został właśnie zaprezentowany na salonie samochodowym w Detroit.
"C-XF zapowiadający charakter przyszłych pokoleń sportowych sedanów, potwierdza kierunek obrany przez firmę Jaguar - mówi Bibiana Boerio, dyrektor zarządzający firmy Jaguar Cars. "Wprowadzając na rynek linię sportową XK, wspominaliśmy o zachodzącej w naszej firmie transformacji polegającej na zmianie produktu. Obiecaliśmy, że nowe Jaguary będą piękne, szybkie, olśniewające i poruszające. Nowy XK był spełnieniem tej obietnicy, a C-XF dowodzi, że linie samochodów typu sedan spełnią i przekroczą te obietnice." Bla, bla, bla. Inspiracją dla konceptu były ponoć klasyczne limuzyny, takie jak Mark VII z 1950 roku czy Mark 2 z 1959 roku. Jakoś trudno w to uwierzyć, patrząc na tego srebrzystego mięśniaka.
Cóż, linia nadwozia może przypominać wiele innych projektów, ale mimo to jest wyjątkowa. Przetłoczenia na masce, chrapy pędzącego geparda – wygląda nowocześnie i agresywnie, ale jednocześnie ekskluzywnie. I słusznie, bo to czteromiejscowy sedan. Linii nadwozia nie psują klamki, wpasowane w słupki. Wewnątrz klamki reagują na ruch ręki i same się wysuwają. Każdy cal tego metalowego dzieła sztuki mówi „Możesz mnie podziwiać, ale za chwilę będziesz tylko wąchał moje spaliny”. Wnętrze zapiera dech w piersiach. Szklane zegary, jarzące się na niebiesko listwy dodają mu charakteru wytwornego, nowoczesnego apartamentu. Nie ma tylko wielkich kanap – w środku są cztery kubełki. Inteligentny system Jaguarsense wyposażony w czujniki wnętrza wysuwa w naszą stronę klamkę, czy otwiera ekran komputera pokładowego. Wow. Kontrastem dla lśniącego aluminium są drewniane i skórzane wstawki, których nie mogło zabraknąć w Jaguarze. Aha, jeszcze jedno – Jaguar ma sekwencję startową jak prom kosmiczny. Po wciśnięciu przycisku odpalania silnika wnętrze zaczyna się stopniowo rozświetlać.
O tym co pod maską nie ma się co rozwodzić, suche fakty są wystarczająco wymowne. Silnik V8 ma 4.2-litra pojemności, moc 420KM i moment obrotowy 500Nm. Napęd przenoszony jest za pośrednictwem automatycznej, sześciostopniowej skrzyni biegów z możliwością manualnej zmiany przełożeń. A według producenta spokojnie rozpędzi się do 290 km/h. Powinno wystarczyć.
Autor: Konrad Bagiński
+ Dodaj Komentarz Komentarze
Aktualności motoryzacyjne
Nowy kociak w miescie
Czy tak będzie wyglądał Jaguar XFR-S?
Jaguar XFR tańszy od BMW M5
Jaguar XE - kontynuacja legendy XJ220
Zmiany w ofercie Jaguara
W lipcu Jaguar i Land Rover dołączają do ACEA
Ekscytujący Jaguar XF zdobywa kolejne nagrody
Już za 2 lata Jaguar na wodę!
Ford ogłasza sprzedaż Jaguara i Land Rovera
Jaguar X-type facelifting































