K-1 Attack
2003-12-27Prezentowane auto to nie nowy Lotus Elise czy sportowy Peugeot - model Attack narodził się na Słowacji za sprawą Dicka Kwednanskiiego z US-Autofreak, oraz firmy K-1 z Bratysławy. Lekki roadster jest stworzony dla kierowców lubiących korzystać z możliwości auta bez elektonicznych pomocników, dlatego też nie znajdziemy tu ABS-u, ESP czy choćby wspomagania kierownicy. Poduszek powietrznych także nie przewidziano. Przewidziano za to doskonałe osiągi. Prezentowany, tpowy model Attack'a napędza 3 litrowy, aluminiowy silnik Duratec o mocy 226 KM, który na codzień napędza Forda Mondeo 220 ST. Jednak w lekkim bolidzie potrafi o wiele wiecej niż w ciężkiej limuzynie. Sprint do setki zajmuje (wprawnemu kierowcy) 4,5 s, a maksymalnie można podrózować z prędkością 280 km/h. Stylistyka nawiązuje do nazwy auta - jest agresywna, z bad look'iem z przodu i z tyłu auta i dzwiami otwieranymi do góry. Ascetyczne wnętrze z fotelami z włókna węglowego nie posiada żadnych dodatków zwiększających komfort, co jednak nie powinno mieć znaczenia dla nabywców tego auta, skłonnych wyłorzyć na radość z jazdy 58 000 Euro.



























