Lancia Delta
2008-06-05
Gdybym miał wymienić auta, które mnie ostatnio rozczarowały, to na pierwszym miejscu nie znalazły by się Ssang-Yongi, ani żaden produkt z USA (te rozczarowują mnie permanentnie), ale najnowsza oferta włoskiego koncernu. Dodam że to auto rozczarowało mnie stylistyką, a nie techniką.
Zaskoczeni? No cóż, co jakiś czas koncern Fiata wypuszcza dziwnie zaprojektowane auta takiej jak Fiat Croma.
Gdy dowiedziałem się o odrodzeniu modelu Lancia Delta - jako że jestem osobą darzącą tę markę ogromnym sentymentem - moje serce wzleciało do góry. Niestety - gdy już ją zobaczyłem serce opadło na ziemię z głośnym hukiem.
Amerykańskie auta mają ładne sylwetki, ale gubią się w detalach. Delta, natomiast ma mnóstwo ciekawych detali, które niestety nie tworzą spójnej całości. A szkoda.
Druga kwestia - osiągi i przeznaczenie. Nowa Delta jest wielka, bardzo obszerna, ciężka. To na wstępie wykluczyło powrót najbardziej oczekiwanej wersji - Integrale. Owszem, w środku jest niemal przepastnie i nikt nie będzie narzekał na brak miejsca, ale to już nie to samo. To podobno propozycja dla pań - dziwne, ale nie słyszałem aby Lancia zamierzała lansować Deltę w USA. Choć nie uważam się za jasnowidza, to nie wróże nowej Delcie świetlanej przyszłości. Nie tego oczekiwali fani tego modelu i może się okazać, że będzie to kolejny ciekawy model jak większy Thesis o śladowej sprzedaży i niesamowitej utracie wartości.
+ Dodaj Komentarz Komentarze
Aktualności motoryzacyjne
Polska: Samochody Lancia na Warsaw Fashion Street
Będzie mniejsza Lancia Delta?
Ekscytująca Lancia Delta wchodzi do sprzedaży
Pierwsza zupełnie nowa Lancia od roku 2004











































