Opel Corsa OPC
2007-01-10
Wkurzają cię stada handlowców, przemieszczający się po Polsce w małych białych opelkach z zalepionymi tylnymi szybami? Jeżdżą jak potłuczeni, podczas prowadzenia rozmawiają przez telefon, jedzą hamburgery, piją colę i aktualizują kalendarz. Jednocześnie. Bo sama jazda nie sprawia im żadnej frajdy. Nowa Corsa OPC ma to zmienić.
Co prawda wątpliwe jest, by firmy zmieniły swoje białe corsy na niebieskie i sporo droższe, ale sama propozycja jest warta zainteresowania. Firmy kupują ich dużo, bo nie są drogie ale za to tanie w utrzymaniu i trwałe. Ta Corsa nie została stworzona po to, by mało palić. Ona ma rwać asfalt i rozjeżdżać wiewiórki. Ma budzić popłoch u posiadaczy 10-letnich beemek i zajeżdżonych Calibr. I zrobi to.
OPC to nic innego jak Opel Performance Centre. Ten dział firmy przerabia zwykłe tyłkowozy na silne, zwarte i gotowe potworki. Charakterystycznym znakiem OPC jest błękit. Samochody z tej stajni są na ogół błękitne, a na pewno zaciski tarcz hamulcowych. Ale to tylko stylistyka. Najważniejsze jest bogate wnętrze.
Pod maską nie ma litrowego pierdzibączka – jest całkiem spory jak na tę klasę aut silnik o pojemności 1600 ccm i całkiem niebagatelnej mocy 192 koni mechanicznych. Halo, naprawdę – Corsa ma prawie 200 koni! Moment obrotowy wynosi 230 Nm, ale dzięki tajemniczej funkcji overboost może być momentami zwiększany do ponad 260 Nm.
Mały niebieski opelek rozpędza się od 0 d o100 km/h w 7,2 sekundy a maksymalnie popędzi 225 km/h. Przyspieszenie od 80 do 120 km/h na piątce wynosi 6,7 sekundy. Podziwu godne. Moc jest przekazywana na koła za pośrednictwem 6-biegowej manualnej skrzyni biegów. Niemcy nie byliby sobą, gdyby nie pochwalili się, że Corsa OPC spala zaledwie 7,9 litra soku pędnego na 100 km. Wierzyć się nie chce... Szczególnie jak się człowiek przyjrzy sportowym ambicjom, które widać na tej malutkiej karoserii. Spojler dachowy, dolne z przodu i z tyłu, centralna trójkątna końcówka wydechu i „bajerodynamiczne” lusterka budzą respekt.
Układ jezdny był podobno doskonalony na torze Nurburgring i jest dobrym kompromisem między sportową charakterystyką i utrzymaniem prawie 200 koni w cuglach. Aha, zawieszenie obniżono o 10 mm i przeprojektowano zawieszenie. Więc nie zdziwcie się, kiedy na ostrym zakręcie, gdzieś w Polsce wyprzedzi was jedzący hamburgera, gadający przez telefon i prasujący koszulę „Handlowiec Wszystkich Handlowców” w niebieskiej Corsie...
Konrad Bagiński
+ Dodaj Komentarz Komentarze
Aktualności motoryzacyjne
Gdy kasy brak, trzeba się starać
Elegancik już nie w kancik
OPC - niby nic, a znaczy wiele
Opel Ampera przyłapany
Opel Insignia cieszy się sporym zainteresowaniem
Opel Insignia OPC - będzie się działo
Opel Ampera
Opel Astra IV
Opel planuje cięcia w produkcji Astry
Opel Insignia w Warszawie
Opel Insignia za 72 900 zł
Akcja naprawcza modelu Opel Vivaro
Opel Flextreme otrzymał prestiżową nagrodę red dot design
Opel Flextreme w Poznaniu





































