Poska: Rejestracje wzrosły, ale sprzedaż spada
2008-05-30
Kwiecień przyniósł pozytywną zmianę w obserwowanych trendach. W porównaniu do marca, liczba zarejestrowanych nowych samochodów osobowych zwiększyła się. Zanotowany wynik był drugim z kolei w tym roku. Nieco lepszy rezultat uzyskano w styczniu.


1. Nowe samochody osobowe
Większa liczba nowych samochodów osobowych zarejestrowanych w kwietniu jest w dużej mierze rezultatem wyprzedaży samochodów poprzedniego rocznika, prowadzonej intensywnie w pierwszym kwartale bieżącego roku. Potwierdzeniem tego faktu są informacje o sprzedaży publikowane przez producentów, które wskazują na wyższy w porównaniu do kwietnia wynik sprzedaży w marcu. Niestety, wiele wskazuje na to, że kolejny miesiąc bieżącego roku nie będzie już tak dobry i to pomimo utrzymującej się dostępności aut starszych roczników oraz prowadzonych przez producentów kampanii promocyjnych. Informacje napływające z salonów dealerskich nie napawają optymizmem. Liczba klientów indywidualnych odwiedzających salony sprzedaży uległa drastycznemu obniżeniu, co już wkrótce może się negatywnie odbić na wynikach kolejnych miesięcy. Czas klientów instytucjonalnych jeszcze nie nadszedł. W większej ilości powinni pojawić się dopiero w drugiej połowie roku, a to oznacza, że wyniki rejestracji w najbliższych miesiącach mogą nie być zadowalające.

Całkowita liczba rejestracji samochodów osobowych w kwietniu bieżącego roku zamknęła się liczbą 29 783 sztuk, o 14,32% większą niż w marcu, a także o 23,43% większą niż zanotowana w kwietniu roku ubiegłego. W sumie, od początku bieżącego roku do końca kwietnia zarejestrowano 113 106 samochodów, o niemal 21% więcej niż w analogicznym okresie 2007 roku.
Uzyskany wzrost niewątpliwie cieszy, jednak liczba rejestrowanych samochodów nowych w stosunku do liczby sprowadzanych i rejestrowanych samochodów używanych, wyrażona udziałem na poziomie 30%, jest wciąż bardzo mała. W żadnym kraju Unii Europejskiej stosunek rejestrowanych samochodów nowych do sprowadzanych używanych nie znajduje się na tak niskim poziomie. W porównywanej do Polski w wielu opracowaniach Hiszpanii, wskaźnik ten wyniósł na koniec 2007 roku 94%. Oczywiście porównanie w sposób bezpośredni obydwu krajów nie jest uprawnione, chociażby ze względu na różne poziomy dochodów obywateli tych krajów, niemniej jednak stanowi ono pewien wyznacznik, świadczący o sytuacji panującej na polskim rynku. Polski wynik można odnieść do rynku czeskiego. W przypadku Czech stosunek liczby zarejestrowanych samochodów nowych do sprowadzonych używanych wynosi 61%.
Wskazanie jednego czynnika odpowiedzialnego za rozwój rynku w Polsce nie jest możliwe. Wielkość rynku to efekt oddziaływania wielu elementów, z których każdy, szczególnie w naszym kraju, może odegrać istotną rolę. Gdyby stosunek cen oferowanych pojazdów do naszych dochodów był niższy niż obecnie, to znaczenie pozostałych byłoby mniejsze. Jednak w aktualnej sytuacji, przy uwzględnieniu olbrzymiego napływu samochodów używanych z innych rynków Unii Europejskiej, negatywna zmiana każdego z czynników może doprowadzić do spadku liczby sprzedawanych aut, a tym samym poziomu rejestracji.
Wśród istotnych czynników oddziałujących na rynek w ostatnich miesiącach należy wymienić wzrost kosztów utrzymania, w tym drastycznie rosnące ceny paliw, zawirowania na rynku kredytowym wynikające ze wzrostu oprocentowania kredytów, spadek dochodów z funduszy inwestycyjnych, wzrost importu samochodów nowych i używanych "młodszych" roczników poza autoryzowaną siecią dealerską, a także, podsycane publikacjami prasowymi, rosnące oczekiwania klientów na dalsze obniżki cen samochodów wynikające z umacniania się kursu złotego. Nie bez znaczenia dla rynku motoryzacyjnego pozostaje również sytuacja na rynku mieszkaniowym.
Malejące tempo wzrostu wyników skumulowanych daje podstawę do postawienia pytania, czy polski rynek zdoła "wypracować" prognozowany 15% wzrost w całym 2008 roku. Takie szanse oczywiście istnieją, chociaż sytuacja nie jest już dziś tak dobra, jak w pierwszych miesiącach roku. Jak już wcześniej wspomniano, ilość zamówień przyjmowanych przez dealerów nie tylko nie zwiększa się, ale wręcz przeciwnie - w ostatnim czasie zmalała. Maj najprawdopodobniej przyniesie wyniki gorsze od zanotowanych w kwietniu. Sytuację powinna poprawić tzw. sprzedaż flotowa, która ożywia się w drugiej połowie roku. To właśnie dzięki klientom instytucjonalnym zanotowaliśmy w roku ubiegłym niemal 23% wzrost liczby zarejestrowanych aut. Ożywieniu sprzedaży samochodów nowych mogłyby również sprzyjać działania rządu. Postulowane przez branżę zmiany w systemie podatkowym (zarówno po stronie podatku akcyzowego, jak i podatku VAT), zgodne z tendencjami rozwijanymi w innych krajach Unii Europejskiej, zadziałałyby stymulująco na rozwój sprzedaży i to zarówno po stronie zwykłych konsumentów, jak i klientów instytucjonalnych. Uszczelnienie systemu kontroli technicznej również pozytywnie wypłynęłoby na rynek. Niestety, rząd popełnia grzech zaniechania, który nie tylko może skutkować mizernym tempem rozwoju rynku, ale także zmniejszeniem zainteresowania naszym rynkiem inwestorów z branży. A przecież właśnie teraz, kiedy zarówno Daimler, jak i Peugeot szukają miejsc pod nowe inwestycje, jest o co walczyć. Trudno wytłumaczyć ten brak działań. Być może pozytywne dane dotyczące produkcji są wystarczającym argumentem, aby nie robić nic. Być może wiedza dotycząca wielkości i struktury sprzedaży nie jest pełna. Wysokie wzrosty uzyskiwane w pierwszych miesiącach roku, podkreślane w publikacjach prasowych nie oznaczają jeszcze wysokiego poziomu sprzedaży. Ta sprzedaż dla takiego rynku jak Polska jest przecież wciąż niewielka.
Najpopularniejszą marką na polskim rynku jest Toyota, której auta znalazły łącznie 13 254 nabywców, o 14,1% więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Także w kwietniu wynik 4 080 rejestracji (+33,4%) okazał się najlepszy na rynku. Udział japońskiego producenta w rynku spadł w tym czasie z 12,4 do 11,7%.Druga lokata należy niezmiennie do Skody, która przez cztery m-ce sprzedała 11 285 samochodów osobowych, tj. o 8,9% więcej niż w 2007 roku. W kwietniu zarejestrowano 3 017 aut tej marki (+11,5%). W jej przypadku udział w rynku zmniejszył się z 11,1 do niespełna 10%.
Na trzeciej pozycji plasuje się Opel z wynikiem 10 990 zarejestrowanych od początku roku samochodów osobowych. Niemiecka marka również w ostatnim miesiącu uplasowała się na 3-cim miejscu - 2 525 sztuk (+16%). Sumaryczny wzrost w wysokości 15,9% nie wystarczył jednak do umocnienia jej pozycji na rynku. Udział Opla w rynku spadł z 10,1 do 9,7%.
Na czwartym miejscu - z wynikiem 9 358 zarejestrowanych aut - znalazł się Fiat. W analogicznym okresie roku ubiegłego zarejestrowano 9 388 samochodów z logo FIAT’a, co oznacza niewielki spadek na poziomie 0,3%. Wynik kwietniowy - 2 425 aut - okazał się lepszy od zeszłorocznego o 16,7%. Fiat również odnotował spadek udziału w polskim rynku - z 10 do 8,3%.
Znajdujący się na piątej pozycji Volkswagen zanotował największy wzrost rejestracji w czołowej 10 producentów. Przez cztery miesiące bieżącego roku klienci zarejestrowali 8 926 modeli tej marki, czyli aż o 54,7% więcej niż w 2007 roku. Dzięki temu producent zwiększył swój udział w rynku z 6,2 do 7,9%.
Na szóstym miejscu znalazł się Ford z wynikiem 7 581 sztuk (+19,7%). Warto podkreślić, że w kwietniu Ford "sprzedał" 2 422 samochody osobowe, czyli tylko o 3 sztuki mniej niż Fiat, i o 280 sztuk więcej niż Volkswagen, z którym rywalizuje o piątą pozycję w rankingu popularności.
Podobnie jak w marcu, dwie kolejne lokaty zajmują dwaj przedstawiciele francuskiej motoryzacji: kolejno Renault z wynikiem 6 770 sztuk (+31,8%) oraz Peugeot z wynikiem 6 179 sztuk, który zanotował identyczny spadek jak Fiat (-0,32). W kwietniu ich sprzedaż wyniosła odpowiednio: 1 709 i 1 500 sztuk.
W czołowej dziesiątce znajdują się również Honda (5 034 aut, +23,4%) oraz Citroen (4 987 aut, +12,3%). Francuska marka zmniejszyła jednak dystans dzięki większej sprzedaży kwietniowej - 1 322 wobec 1 216 aut Hondy.
Do czołowej dziesiątki należy aż 74,6% całego rynku, choć to i tak mniej niż w roku ubiegłym, kiedy ich udział wynosił 77,8%.
Bardzo wysokie wskaźniki wzrostu należą do producentów koreańskich. Jedenasta w rankingu Kia zanotowała w tym roku rejestrację 4 103 aut, o 55,2% więcej niż w 2007 roku. Piętnasty Hyundai odnotował rejestrację 2 826 samochodów osobowych, uzyskując wzrost na poziomie 160%. Bardzo dobry początek roku należy również do Mitsubishi (20. pozycja), które przez cztery miesiące wprowadziło na rynek 1 191 aut, o 84,1% więcej niż w roku ubiegłym. Podobnie jak w marcu, rekordowy w skali rynku wzrost odnotował Smart (35. lokata, 86 sztuk, +230,7%).
2. Używane samochody osobowe
Liczba zarejestrowanych używanych samochodów osobowych sprowadzonych do Polski z innych rynków wyniosła w kwietniu niemal 100 tysięcy sztuk (99 151 sztuk) i była o 28,4% wyższa niż rok wcześniej. To najwyższy poziom importu od grudnia 2004 roku, kiedy przekroczył 110 tys. sztuk i piąty pod względem wielkości od momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej. Łączna liczba samochodów używanych zarejestrowanych w Polsce po raz pierwszy osiągnęła od początku roku poziom 330 537 sztuk, co oznacza 15,3% wzrostu w stosunku do poprzedniego roku.

Najpopularniejsze są niezmiennie samochody pochodzące z oferty Volkswagena. Zarówno w ujęciu miesięcznym (w kwietniu 19 798 sztuk), jak i sumarycznym (66 712 aut) niemiecki producent odnotował wzrost rejestracji odpowiednio o 26,6 i 11,6% w ciągu roku.
Wice lider tego rankingu - Opel - znalazł w kwietniu 14 338 nabywców (+11,9%), a łącznie 47 145 osób dokonało zakupu aut tego producenta (o 3,0% mniej niż przed rokiem). Na trzecim stopniu podium znalazł się tradycyjnie Ford z wynikiem sprzedaży 30 216 sztuk (+2,0%), w tym w kwietniu 8 867 aut (+11,0%).
Za medalową trójką uplasowały się kolejno: Audi z wynikiem tegorocznym w wysokości 27 588 aut, o 26,3% większym niż rok wcześniej (w kwietniu 8 506 sztuk, +45,5%); Renault z rejestracją 25 874 aut, o 22,3% więcej niż w ubiegłym roku (w kwietniu 7 740 sztuk, +35,0%); Mercedes - 15 415 sztuk, 31,5% wzrostu (w kwietniu 4 664 auta, +43,0%); BMW - 13 897 sztuk, 15,4% wzrostu (4 200 aut, +22,5%); SEAT - 10 006 sztuk, 12,8% wzrostu (2 964 auta, +27,1%) i Peugeot - 9 419 sztuk, wzrost o 25,6% (2 783 auta, +34,4%). Czołową dziesiątkę listy zamyka nieklasyfikowana dotychczas w tym gronie Toyota. Japońska marka osiągnęła imponujące tempo wzrostu liczby rejestrowanych aut i to zarówno w zestawieniu kwietniowym - 2 804 auta (o 88,1% więcej niż przed rokiem), jak i sumarycznym - wynik 9 188 sztuk (o 72,3% więcej niż rok wcześniej).Drugą dziesiątkę rankingu otwierają kolejne japońskie marki: Mazda (8 535 aut, +33,4%; w kwietniu 2 702 sztuki, +50,4%) i Nissan (8 379 aut, +13,2%; w kwietniu 2523 sztuki, +25,0%). Na 13. lokacie uplasował się Fiat (7 549 sztuk, +13,6%; 2 253 auta, +25,5%), a dalej znalazły się Honda (6 846 sztuk, +19,8%), Volvo (6 502 sztuki, +32,1%), Citroen (6 301 sztuk, +27,5%), Mitsubishi (4 286 sztuk, +17,2%), Chrysler (3 098 sztuk, +25,0%), Rover (3 071 sztuk, +20,7%) i Skoda (2 756 sztuk, +67,2%).
Dla zdecydowanej większości marek kwiecień był miesiącem największej liczby rejestracji od początku roku.
Od kilku miesięcy poprawia się struktura wiekowa samochodów używanych sprowadzonych i zarejestrowanych w Polsce. Udział najmłodszych aut, w wieku do 4 lat, wynosi obecnie 9,6% wobec 8,8% na koniec marca. Samochody eksploatowane od 4 do 10 lat stanowią 42,6% (miesiąc wcześniej 41,3%), natomiast udział aut o okresie eksploatacji powyżej 10 lat utrzymał się na poziomie sprzed miesiąca i wynosi niemal 47,8%.
3. Nowe samochody osobowe marek Premium
Od początku 2008 roku utrzymuje się rosnący trend sprzedaży i rejestracji nowych samochodów klasy Premium. Jest on minimalnie niższy niż notowany w przypadku całego rynku. W ciągu czterech miesięcy bieżącego roku zarejestrowano w sumie 5 868 samochodów klasyfikowanych w tym segmencie, o 20,7% więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego.
Po czterech miesiącach sprzedaży liderem pozostaje Mercedes. Na zakup aut tej marki zdecydowało się w tym roku 1 506 osób, o 19,5% więcej niż rok wcześniej. Udział Mercedesa w segmencie Premium wyniósł po czerech miesiącach 25,7%. Nie wszystkie samochody zarejestrowane na polskim rynku zostały sprzedane przez autoryzowaną sieć marki. Świadczą o tym wyniki sprzedaży deklarowane przez producenta, które są nieco niższe. Część samochodów, ze względu na ograniczoną dostępność lub różnice w cenie zakupu, sprowadzana jest z innych rynków europejskich, a w szczególności z rynku niemieckiego. Zjawisko to jest już obserwowane od pewnego czasu.
Na drugim miejscu jest Volvo. Sprzedaż i rejestracje aut tej marki w okresie czterech miesięcy bieżącego roku zamknęły się liczbą 1 388 samochodów (wzrost o 7,9%, 23,7% udziału). Różnica pomiędzy liczbą deklarowaną przez producenta jako sprzedane i liczbę rzeczywiście zarejestrowanych aut tej marki jest minimalna.Na trzeciej pozycji z niewielką stratą plasuje się Audi (1 325 aut, wzrost o 41,3%, 22,6% udziału). Zanotowany wzrost jest bardzo wysoki, niestety, w znacznej mierze jest on zasługą importu indywidualnego. Wyniki sprzedaży producenta za okres czterech miesięcy bieżącego roku są o niemal 7% gorsze w porównaniu z rokiem ubiegłym.
Poza podium znalazło się BMW. Statystyki CEP wykazały 810 samochodów tej marki zarejestrowanych od stycznia do końca kwietnia tego roku. W porównaniu do roku ubiegłego wynik jest o 53,2% większy. Wzrost zanotowany przez tę markę jest najwyższym wzrostem uzyskanym na rynku aut klasy Premium. Zestawienie danych sprzedażowych BMW z danymi rejestracyjnymi wykazuje spore różnice. Rzeczywisty wynik jest o ponad 36% niższy, niż wykazywany przez producenta. Różnica jest rezultatem umieszczenia w klasyfikacji BMW również samochodów używanych, użytkowanych wcześniej w ramach koncernu. Ich przebiegi nie przekraczają z reguły 10 tys. km, a okres eksploatacji 10 miesięcy. Samochody objęte są pełną gwarancją producenta. Oferta jest na tyle atrakcyjna, że wielu klientów decyduje się na wybór takiego właśnie samochodu. Być może to także tłumaczy niewielką ilość samochodów sprowadzanych poza siecią.
Na piątej pozycji listy rankingowej marek Premium znalazł się Lexus. Od początku roku zarejestrowano 274 samochody tej marki, o 6,6% więcej niż rok wcześniej. Wysokie tempo wzrostu utrzymuje Saab, sklasyfikowany na 6. miejscu z wynikiem 220 sprzedanych aut (+39,2%) oraz Jaguar (9. pozycja, 88 sztuk, +41,9%). Wśród 11 marek klasyfikowanych w segmencie Premium, osiem zanotowało wzrost rejestracji, a pozostałe trzy spadek: Alfa Romeo (-42,6%), Porsche (-2,9%) oraz Cadillac (-52,2%). Po raz pierwszy na liście sklasyfikowany został również Bentley. Z liczby 4 zarejestrowanych w tym roku aut, 1 zostało zakupione w polskim przedstawicielstwie marki.
