Premiery Mercedesa na targach NAIAS (część pierwsza)
Na targach branżowych NAIAS w Detroit Mercedes-Benz prezentuje dwa wyjątkowe samochody. To Concept BlueZero oraz SLR McLaren Stirling Moss. Co więcej, światło dzienne ujrzała Klasa E kolejnej generacji.
Bazując na pojedynczej architekturze konstrukcyjnej, modularny Concept BlueZero umożliwia zbudowanie trzech modeli o różnych konfiguracjach zespołu napędowego, z których każdy spełnia wymagania klientów dotyczące mobilności połączonej z odpowiedzialnością za środowisko:
- BlueZero E-Cell z akumulatorowym napędem elektrycznym i zasięgiem do 200 km na samym napędzie elektrycznym;
- BlueZero F-Cell (ogniwo paliwowe) o zasięgu znacznie powyżej 400 km na samym napędzie elektrycznym;
- BlueZero E-Cell Plus o napędzie elektrycznym, wyposażony również w silnik spalinowy jako generator prądu (do wydłużenia zasięgu).
Wszystkie trzy warianty BlueZero bazują na unikatowej architekturze pojazdu o sandwiczowej budowie podłogi, którą Mercedes-Benz wprowadził dziesięć lat temu (początkowo dla Klasy A, potem również B). Jednym z celów powstania tej konstrukcji było zintegrowanie alternatywnych źródeł napędu. Zalety tak zmodyfikowanej konstrukcji obejmują pomieszczenie elementów składowych zespołu napędowego na poziomie niskiego środka ciężkości, oszczędność przestrzeni oraz znakomite zabezpieczenie tych elementów we wnętrzu podłogi pojazdu.
Pięciomiejscowe prototypy BlueZero ustanawiają również standardy w zakresie lekkości konstrukcji, rozplanowania wnętrza oraz formy karoserii. „Elastyczna koncepcja BlueZero umożliwia realizację elektrycznego napędu przy wszelkiego rodzaju wymaganiach. Stanowi też potwierdzenie, że Mercedes-Benz jest jedynym producentem motoryzacyjnym na świecie, który już jest przygotowany technologicznie do produkcji samochodów elektrycznych o pełnej użyteczności w życiu codziennym - oświadczył Dieter Zetsche, prezes zarządu Daimler AG i szef Mercedes-Benz Cars.
Wszystkie trzy warianty BlueZero dzielą te same podstawowe składniki techniczne, a ich design oraz wymiary są identyczne. Mierząc zaledwie 4,22 m długości, modele BlueZero łączą w sobie zwarte kształty nadwozia z obfitym, świetnie zaprojektowanym i wszechstronnym wnętrzem oraz dużym bagażnikiem. Pięć pełnowartościowych siedzeń, ładowność około 450 kg i bagażnik o pojemności 500 litrów czynią z tych aut niezwykle praktycznych towarzyszy w codziennym życiu. Dzięki sandwiczowej konstrukcji z uniesioną wysoko pozycją pasażerów, samochody te zapewniają też wyjątkowo wysoki poziom bezpieczeństwa zderzeniowego - nie wspominając już o widoczności.
W porównaniu z elektrycznymi samochodami bazującymi na konwencjonalnych platformach samochodowych i zaprojektowanych od początku do wykorzystywania w połączeniu z silnikami spalinowymi, koncepcja BlueZero oferuje następujące zalety:
- przestrzeń we wnętrzu nie ucierpiała w najmniejszym stopniu. Ponieważ akumulatory/generatory energii zintegrowano w przestronnej podwójnej podłodze sandwiczowej, nie trzeba iść na żadne kompromisy w zakresie miejsca dla pasażerów, bagażu czy użyteczności.
- wbudowanie elementów zespołu napędowego w podłodze sandwiczowej umożliwia obniżenie środka ciężkości, a w konsekwencji zapewnia pewne i dynamiczne prowadzenie się auta.
- bezpieczeństwo zderzeniowe jest na wyjątkowo wysokim, typowym dla Mercedesa poziomie dzięki budowie sandwiczowej oraz pomieszczeniu najważniejszych elementów napędu między osiami.
W efekcie modele BlueZero mocno różnią się od konwencjonalnie skonstruowanych pojazdów elektrycznych, które dźwigają ogromną i ciężką baterię akumulatorów np. w bagażniku lub pod tylnymi siedzeniami.
Natomiast SLR McLaren Stirling Moss to nowy, bezkompromisowy, imponujący samochód, w którym kierowcy od otaczającego go świata nie oddziela ani dach, ani szyba przednia. Dzięki temu może się cieszyć niczym nieograniczoną radością z szybkiej jazdy, jaką gwarantują autu wszelkie atrybuty pojazdu sportowego typu speedster.
SLR Stirling Moss odznacza się najbardziej zaawansowaną technologią i zapierającą dech w piersiach stylistyką, stanowiącą nowatorską interpretację legendy Klasy SLR. Dysponując mocą 478 kW/650 KM, generowaną przez turbodoładowaną V-ósemkę, SLR Stirling Moss przyspiesza od zera do 100 km/h w czasie poniżej 3,5 sekundy, zaś prędkość maksymalna auta wynosi 350 km/h (żaden inny produkowany seryjnie samochód z otwartym nadwoziem nie jest tak szybki).
Ekstremalna koncepcja sprawia, że to nowe, superwyczynowe auto można uznać za prawowitego spadkobiercę brytyjskiej motoryzacyjnej sławy, rekordzisty rajdu samochodowego Mille Miglia, Stirlinga Mossa, który siedział za kierownicą legendarnych wyścigówek Mercedes-Benz SLR, krocząc, a właściwie pędząc, od zwycięstwa do zwycięstwa w roku 1955. Ekskluzywny model SLR Stirling Moss uzupełnia obecną rodzinę Klasy SLR. Limitowana seria obejmuje 75 sztuk, a auto wyceniono na kwotę 750 000 EUR.
Produkcja modelu SLR Roadster zakończy się w maju 2009 roku (zgodnie z planem), zaś montaż SLR Stirling Moss rozpocznie się w czerwcu.
Trzy litery przyspieszają bicie serca fanów motoryzacji: SLR. W latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku Mercedes-Benz SLR 300 odnotował serię zwycięstw. Wygrał rajd Mille Miglia, wyścigi Eifel, Targa Florio i Tourist Trophy. Za jego kierownicą zasiadały gwiazdy tych lat: Juan Manuel Fangio czy Karl Kling - a także, przede wszystkim, brytyjski kierowca wyścigowy Stirling Moss. Z wynikiem dziesięciu godzin, siedmiu minut i 48 sekund, jest on aktualnym rekordzistą rajdu Mille Miglia. I właśnie dlatego współczesną wersję legendarnej Klasy SLR opatrzono, na jego cześć, dodatkowym mianem „Stirling Moss”. Nowy SLR Stirling Moss łączy w sobie charakter obecnej serii modelowej SLR z fascynacją legendą SLR roku 1955. Wśród kluczowych wartości reprezentowanych zarówno przez model historyczny, jak i obecny, są ekscytująca stylistyka, nowatorska technologia, wysoka jakość materiałów wykonanych i spasowanych z niezrównanym kunsztem, a także (i przede wszystkim) wyjątkowe wrażenia z jazdy, doświadczane wszystkimi zmysłami kierowcy.
Pozostając wiernym specyfikacji 300 SLR, wyposażenie nowej Srebrnej Strzały jest niezwykle wyszukane, a przy tym zdecydowanie bezkompromisowe. Nie ma w nim miejsca ani dla dachu, ani tradycyjnej szyby przedniej. Zamiast tego mamy dwie owiewki wysokości kilku centymetrów, chroniące kierowcę i pasażera przed strumieniem przepływającego powietrza. Dwa chwytacze powietrza zintegrowane z konstrukcją nadwozia pełnią rolę pałąku zabezpieczającego. Prezentując podobnie skrajną koncepcję stylistyczną, nowy SLR Stirling Moss wizualnie bardzo odbiega od wszystkich innych pojazdów należących do klasy elitarnych samochodów sportowych.
Na podobieństwo legendarnych wyścigówek z przeszłości, SLR Stirling Moss oszałamia niebywałymi osiągami. Oferując przyspieszenie od 0 do 100 km/h w czasie poniżej 3,5 sekundy oraz prędkość maksymalną 350 km/h, ten bezkompromisowy, wyczynowy samochód sportowy wyznacza zupełnie nowe standardy w segmencie aut z otwartym nadwoziem. I to nie tylko z powodu imponujących parametrów technicznych.
Za każdym razem, gdy kierowca zasiada za kierownicą SLR Stirling Moss, jego zmysły atakują wrażenia odznaczające się niezwykłą intensywnością, których treścią są emocje związane z jazdą samochodem w ich najczystszej i najbardziej zmysłowej postaci. To kwintesencja automobilizmu, oferująca kierowcy zupełnie niepowtarzalne, niedostępne dla użytkowników seryjnych aut, wrażenie z jazdy z wiatrem we włosach.
Dodane przez: Lucyna Więckowska