Range Rover Sport 4.2 Supercharged
2005-08-16
Nowy Range Rover - model bardzo udany - doczekał się wersji bardziej wyścigowej. Chociaż czy dopisek "Sport" na tylnej klapie uchodzi tak dostojnej marce? Range Rover Sport został zaprezentowany miesiąc temu. Model ten jest piątym w gamie samochodów Land Rovera. Dostępny jest w trzech wersjach silnikowych. Do wyboru mamy 390 KM w siniku V8 4.2 z mechaniczną sprężarką, 300 KM w V8 4.4 oraz skromne 190 koni w sześciocylindrowym dieslu 2.7 z modelu Discovery.
Od razu widać, że Range Rover został stworzony jako bezpośrednia konkurencja dla olbrzymich pseudoterenowych limuzyn, jak BMW X5 i X3, czy dla dających sobie radę w lekkim terenie Porsche Cayenne bądź VW Touareg. Trudno jednak przypuszczać, że wielkie auto pobije je pod względem właściwości jezdnych na asfalcie. Jest jednak doskonałym uzupełnieniem tej niszy - to auto silne, dynamiczne, z zacięciem terenowym. Trudno przypuszczać, że ktoś o zdrowych zmysłach zechce sforsować tym autem kilka syberyjskich bagien, ale jeśli zechce to mu się to uda. W luksusowych warunkach. Został zresztą solidnie przetestowany pod tym względem. Range Rover Sport nie zawiódł uczestników tegorocznej wyprawy Land Rover G4 Challenge, pokonując bardzo trudne warunki na drogach i bezdrożach Azji Południowo-wschodniej. Ekipa wyruszyła ze stolicy Laosu - Vientiane, a na koniec dotarła do Bangkoku.
Do wyposażenia Range Rovera Sport należą między innymi system Terrain Response (znany z modelu Discovery system ułatwiający jazdę w terenie dzięki komputerowi, dostosowującemu charakterystykę silnika, zawieszenia, pracy skrzyni oraz systemów kontroli trakcji do podłoża) oraz Dynamic Response - system przeciwdziałający przechyłom bocznym samochodu na szybko pokonywanych zakrętach.
Ceny nowego Range Rover Sport: od ok. 235 tys. zł brutto (Diesel 190KM) do ok. 390 tys. (4.2 V8 390KM).





































