Seat Leon 2.0 TDI (JE Design)
2007-05-08
JE Design zaprezentowała swoją koncepcję Seata Leona z 2-litrowym silnikiem Diesla.
Auto zostało ciekawie stuningowane, a zakres przeróbek obejmuje modyfikacje stylistyczne, jak i zmiany w silniku.
Już na pierwszy rzut oka ognistoczerwony Leon zdradza, że nie będzie z nim łatwo wygrać wyścig spod świateł. Agresywnie skomponowany przód auta, wzmocniony dodatkowo spojlerami od JE Design, obniżone progi i przerobiony tył z centralnie umieszczonym w zderzaku podwójnym zakończeniem układu wydechowego naprawdę robią wrażenie. Jeśli dodać do tego 19-calowe felgi (oczywiście marki JE Design) obute w opony o szerokości 225 mm i profilu 35, można uznać, że Leon zyskał jeszcze bardziej sportowy i wygląd.
Czy jednak możemy przyjąć, że Leon od JE Design będzie samochodem choć trochę sportowym? Przecież pod maską siedzi Volkswagenowski 2-litrowy „klekot”.
Silniki Diesla od niedawna torują sobie drogę w autach o zacięciu sportowym. Podobnie jest i w tym przypadku. Początkowa moc 140 KM tej dwulitrowej, doładowanej jednostki wysokoprężnej została podniesiona dzięki ingerencji firmy JE Design do 177 KM, a moment obrotowy z 320 Nm do 405 Nm.
Elastyczność silnika została także trochę poprawiona i pozwala na bardzo sprawne wyprzedzanie w trasie bez zbyt częstej zmiany przełożeń.
Osiągi tego Seata nie zachwycą na pewno fanów sportowej jazdy, ale pozwolą sprawnie i dynamicznie podróżować. Bowiem sprint do 100 km/h zajmuje nieco ponad 8.5 sekundy, a rozpędzić Leona można do 213km/h.
JE Design, nie chcąc poprawiać stylistów Seata, pozostawiło wnętrze auta bez zmian. A szkoda. Przydałoby się coś, co ożywiłoby tak naprawdę całkiem przeciętne wykończenie Leona w środku. Dosyć delikatne linie deski rozdzielczej, bardzo spokojna konsola środkowa i brak jakichkolwiek sportowych akcentów sprawiają, że po obejrzeniu auta z zewnątrz, wsiadając będziemy czuli lekkie rozczarowanie. Jedynym miłym akcentem dla kierowcy ze sportowym zacięciem będą zapewne zegary wyskalowane „po sportowemu” ( 0 dokładnie na dole, wskazówka licznika pokazując wartość zero będzie skierowana pionowo w dół).
Gdyby jeszcze umieścić je w aluminiowych obwódkach, byłoby dużo ciekawiej.
Podsumowując zatem, spokojnie można stwierdzić, że Leon przerobiony przez JE Design będzie cieszył oko nie tylko kierowcy. Poruszający się nisko nad jezdnią na 19-calowych felgach z lekkich stopów, będzie zapewne miłym kąskiem dla poszukiwaczy pięknych aut.
Trzeba też pamiętać, że choć wyglądem przypomina auto sportowe, to nim nie jest.
Podkręcony diesel da dużo radości z jazdy, ale i zapewni umiarkowane zużycie oleju napędowego.
Cena tak przerobionego auta też nie jest oszałamiająca, kształtuje się bowiem na poziomie 25.559 Euro.
Bartłomiej Myć
+ Dodaj Komentarz Komentarze
Brak komentarzy, twój bedzie pierwszy.
Aktualności motoryzacyjne
Seat świętuje w Brazylii
Seat w Genewie
Seat Exeo doczekał się wersji kombi
Seat Ibiza SC w wersji Color Edition
Polska: SEAT powiększa sieć sprzedaży
SEAT doskonale oceniony przez dealerów
SEAT prezentuje projekt auta elektrycznego
Trwa przyjmowanie zamówień na Seata Exeo
SEAT Altea dla Miss Polonia 2008
Seat Ibiza lepszy od Grande Punto i Yarisa
Seat Exeo ma być magnesem dla flot
SEAT przyłącza się do projektu Ala Gore'a
W drugim kwartale 2009 SEAT Exeo będzie w Polsce
Polska: SEAT powiększa sieć sprzedaży





































