Toyota Starlet 1.3
2007-12-04
Co przychodzi na myśl przeciętnemu miłośnikowi motoryzacji, gdy postawimy zagadnienie „małe miejskie auta”. Oczywiście nie będzie błędem, gdy większość osób w pierwszej chwili zacznie myśleć o produktach włoskiej myśli technicznej. Istotnie, Włosi są znani z produkcji małych samochodzików odnoszących wielkie sukcesy. Jestem jednak zdania, że japońscy producenci z powodzeniem mogą dotrzymywać kroku produktom Berlusconiego oraz Don’a Corleone.
Przykładem tego może być właśnie Toyota Starlet z pierwszej połowy lat 90’tych, której poświęcony będzie ten artykuł. Jest to drobne „wozidełko”, o długości około 3,7 metra, które gdy spoglądamy na nie pierwszy raz nie wywołuje żadnych większych emocji. Tego modelu nie kupuje się sercem, ale rozsądkiem. Szczerze mówiąc jako miłośnikowi motoryzacji, dość mocno mi to przeszkadzało. Lubię czuć do samochodu pewnego rodzaju „pociąg”; wszakże Toyota to rodzaj żeński...
Czasami lekko negatywne nastawienie przed jazdą, pozwala czerpać zdwojoną przyjemność gdy już ruszymy. I tak jest właśnie w przypadku tego modelu. Silnik o pojemności 1,3 litra, dysponuje mocą 75 KM, co przy masie lekko poniżej 800kg budzi uzasadnione nadzieje na dosyć ciekawe doznania podczas jazdy. Oczywiście nie oczekujmy super-sportowych doznań, jednak z moich obserwacji oraz amatorskich pomiarów wynika, że katalogowe wartości przyspieszenia wynoszące ponad 11 sekund do 100km/h możemy włożyć między bajki. Jadąc tym samochodem samemu (szczególnie przy tak małym samochodzie każdego pasażera bardzo czuć w osiągach) spokojnie można osiągać przyspieszenia poniżej 10 sekund. Taki wynik, jak na miejski samochodzik bez sportowej otoczki i ambitnych emblematów pokroju „gti”, „gsi” i tym podobnych jest więcej niż satysfakcjonujący. Co więcej przy normalnej spokojnej miejskiej jeździe ten samochód potrafi spalić znacznie poniżej 7 litrów na 100km.
Zawieszenie w Starlet jest dość sprężyste. Mi osobiście taka charakterystyka się podoba. Samochód bardzo przyjemnie i neutralnie się prowadzi, a kierowca mający pewne pojęcie na temat sportowej jazdy może nawet czerpać przyjemność z łatwo dającej się sprowokować delikatnej nadsterowności. Obiektywnie jednak muszę stwierdzić, że w takim typowo miejskim samochodzie powinno być ono bardziej przyjazne dla pleców osób siedzących w środku. Dodatkowo ten zły wpływ na zdrowie kręgosłupa jest potęgowany przez dosyć kiepskie i mało podpierające ciało fotele. Pamiętajmy jednak że jest to mały i w miarę tani samochód z początku lat 90’tych. W tamtych czasach ten segment rynku był zawsze poszkodowany w kategoriach wygody. Samochody miały być proste, nieskomplikowane i tanie. Dopiero dzisiaj w tej klasie zaczęto używać dobrych materiałów oraz mówić o czymkolwiek zwanym wyposażeniem.
I tak doszliśmy do kolejnego punktu, w którym Toyota Starlet mocno kuleje. Wyposażenie opisywanego egzemplarza można określić jednym słowem – „brak”. Należy to jednak przyjąć nie za jakąś ogromną wadę, a za normę. Wszystkie samochody tego typu, sprzedawane w tamtym okresie w Polsce tak miały.
Konkludując należy jeszcze z dziennikarskiej rzetelności wspomnieć o tragicznie małym bagażniku, zbyt dużo tam nie wciśniemy. Jednak mimo sypania przez ostatnie kilka linijek głównie wadami, to wszystko to, co jest w samochodzie najważniejsze działa na ogromny plus. Świetny, dynamiczny i ekonomiczny silnik, zawieszenie pozwalające łatwo kontrolować samochód, oraz słynna dla Toyoty bezawaryjność. Szczególnie ta ostatnia zaleta powinna skłaniać do zakupu. Jest to bowiem kluczowe, by kupując leciwy niedrogi samochód nie musieć inwestować w ciągłe naprawy. Toyota Starlet jest niewątpliwie godna polecania każdemu, kto chce bezstresowo i sprawnie poruszać się w gąszczu miejskich ulic.
Paweł Chojnacki
+ Dodaj Komentarz Komentarze
Aktualności motoryzacyjne
Toyota MR2 jako hybryda?
Toyota rozstrzygnęła konkurs „Dealer Roku 2008”
Toyota detronizuje GM
Toyota znów liderem sprzedaży aut osobowych
Toyota Prius model 2010
Toyota prezentuje bolid TF109
Toyota Prius III - kolejne wcielenie ekologii
Nowa Toyota Avensis już w salonach
Nowa Toyota Yaris to niższe zużycie paliwa
Wiosną pojawi się nowa Toyota RAV4
Nadchodzi Toyota Yaris edycja 2009
Nowa Toyota Avensis od 71 500 PLN
Toyota przekonana o atutach nowego Avensisa































